Facebook YouTube Instagram Twitter

Kalendarz

Muzeum

"Nie tylko Legiony. Losy Polaków w czasie Wielkiej Wojny”

7 października (niedziela), godz. 13.00
"Nie tylko Legiony. Losy Polaków w czasie Wielkiej Wojny”
Bilety:3 zł normalny, 1 zł ulgowy
Miejsce: Sala Lustrzana
Prowadzenie: Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Łódź 1914”


„O wojnę powszechną za Wolność Ludów!, Prosimy Cię, Panie” – tak w 1832 roku w swojej „Litanii pielgrzymskiej” modlił się Adam Mickiewicz. Narodowy wieszcz wiedział,
że wszelkie próby odzyskania niepodległości, jeżeli nie natrafią na sprzyjającą sytuację międzynarodową okażą się daremne. Modlitwa została wysłuchana dopiero w roku 1914. Rozpoczęła się Wielka Wojna, a wraz z nią zaborcy stanęli naprzeciw siebie w śmiertelnym boju. Na taki obrót wydarzeń czekały całe pokolenia Polaków.  

Szybko dostrzeżono konieczność utworzenia polskich formacji wojskowych, które mogłyby w przyszłości stanowić kartę przetargową w rozmowach między Polakami a zaborcami. Najbardziej znane są Legiony Polskie, których początkiem była sformułowana
3 sierpnia 1914 roku przez Józefa Piłsudskiego Pierwsza Kompania Kadrowa. Niemniej jednak, nie była to jedyna formacja, w której walczyli Polacy w czasie I wojny światowej.

W tym samym czasie, we Francji, w miejscowości Bayonne utworzono oddział składający się z około 200 ochotników. Od nazwy miejscowości sformowania kompanii nazwano ich Bajończykami. O ich poświęceniu i bohaterstwie świadczy sztandar noszący ślady ponad trzydziestu przestrzelin, a który do dziś można oglądać w Muzeum Wojska Polskiego
w Warszawie.

W roku 1917 Francja ponownie stała się miejscem formowania formacji wojska polskiego. Mowa tutaj o Błękitnej Armii generała Józefa Hallera, która do kraju przybyła w 1919 roku, aby bronić dopiero co odzyskanej niepodległości.

Również w zaborze rosyjskim powstały legiony – I i II Legion Polski, od miejsc formowania nazwane: Puławskim i Lubelskim. Oddziały te powstały z inicjatywy Komitetu Narodowego Polskiego z Romanem Dmowskim na czele. Niestety, wielu Polaków nie mogło zaciągnąć się do wyżej wymienionych jednostek, tylko byli wcielani bezpośrednio do jednostek rosyjskich.

Nie sposób również pominąć Polaków z ostatniego zaboru. Ci, mając najmniej szczęścia,
nie mogli wstąpić do „polskiego wojska”, tylko do niemieckiego. W wojsku tym ukuło się nawet specjalne określenie: „Kaczmarek Regiment” – pułk Kaczmarków. W ten sposób Niemcy niejako żartobliwie określali pułk w których odsetek Polaków mógł przekraczać nawet 50%. Takie pułki walczyły pod Tannenbergiem, Łodzią, nad Bzurą i Rawką i Verdun.

Co łączyło tych wszystkich ludzi? Na pewno wielkie tragedia, gdyż walcząc w mundurach obcych państw walczyli między sobą. Dodatkowo, ich poświęcenie zostało również w dużej części zapomniane. Celem prelekcji będzie przypomnienie losów Polaków, którzy walczyli na wszystkich frontach I wojny światowej.

EmailDrukuj Share on FaceBook

Na skróty

Szukaj:

Oddziały Muzeum